- Polacy poprzez podwyżki dostali rachunek za to jakich wyborów dokonali w październiku. Mamy rząd, który zwiększył dług publiczny o 300 mld zł. Za to trzeba płacić. Nie mamy jako kraj jakiś szczególnych oszczędności, więc obywatele zapłacą za to rachunek.
Od 1 stycznia drożeje więc olej napędowy o 18 groszy, papierosy o 85 groszy, rodziny zapłacą z powodu podwyżki VAT z 8 do 23 proc. Gaz ziemny wzrośnie ok. 10 proc – mówi Wipler.
Podwyżki odczują więc oprócz palaczy, kierowcy, rodzice, pasażerowie, posiadacze nieruchomości. Wzrosną również w miastach ceny biletów komunikacji miejskiej, stwaki za użytkowanie wieczyste nieruchomości, prąd, centralne ogrzewanie, węgiel, bilety PKP, a od połowy roku również jajka, może nawet o 30 proc.
Ministerstwo Finansów przewiduje, że zmiana stawek akcyzy na paliwa spowoduje wzrost ich cen w sprzedaży detalicznej o ok. 18 gr na litrze, budżetowi zaś przyniesie to ok. 2,2 mld zł w skali roku. Podwyżka papierosów przyniesie budżetowi 245 mln zł dodatkowych wpływów w skali roku
Not. Jarosław Wróblewski

