Pokrzywa to nie tylko chwast. Na wsi od wieków traktowano ją z szacunkiem ze względu na właściwości lecznicze i wartości odżywcze. Pokrzywa zawiera wiele cennych witamin, mikroelementów i soli mineralnych pomocnych m.in. przy leczeniu kamicy nerkowej i artretyzmu.
Pokrzywa od dawna wykorzystywana jest w medycynie naturalnej. Na przednówku z pokrzywy gotowano kiedyś zupę. Dzisiaj gospodynie dodają do karmy dla zwierząt jej posiekane drobno liście. Medycyna ludowa zaleca, żeby przy wiosennym zmęczeniu pić co dzień na wzmocnienie sok ze świeżo zerwanych pokrzyw. Kurację tę warto stosować również latem, a zimą dobrze jest popijać herbatkę przyrządzoną z pokrzywy suszonej. Taki napar - ziele zalane wrzątkiem i pozostawione przez kwadrans pod przykryciem - pomaga walczyć ze stresem. W połączeniu z innymi ziołami działa nawet wtedy, gdy mamy... pokrzywkę (objawy uczulenia).
Pokrzywa to prawdziwa skarbnica aktywnych związków niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Specjaliści zajmujący się ziołolecznictwem uważają ją wręcz za naturalny antybiotyk.
Właściwości lecznicze pokrzywy
Ta niepozorna roślina ma właściwości moczopędne, niezastąpione w leczeniu kamicy nerkowej i innych schorzeń układu moczowego. Wspomaga wydalanie z organizmu szkodliwych substancji, np. złogów kwasu moczowego. Pokrzywa jest także pomocna m.in. w leczeniu dny moczanowej (artretyzmu). Równocześnie przeciwdziała zatrzymywaniu płynów w organizmie.
Picie naparów lub dodawanie świeżych listków młodej pokrzywy do sałatek ułatwia przemianę materii i wzmaga apetyt. Związki w niej zawarte oczyszczają układ trawienny, odprowadzają złogi żółciowe, a także korzystnie wpływają na pracę trzustki, wątroby i żołądka. Pokrzywę stosuje się w chorobach wątroby i przewodu pokarmowego, nieżytach żołądka i jelit, a także przy biegunkach. Częste picie pokrzywowej herbatki podobno jest w stanie powstrzymać rozrost komórek nowotworowych (ale to na razie teoria).
***
Materiały pochodzą ze strony klaudynahebda.pl
Dzień dobry!
Chciałam Ci dziś szybciutko przekazać, że właśnie zaczyna wyglądać świeżutka pokrzywa!
Nie kupuj sałatek w markecie. tylko wybierz się po pokrzywę!
Zbiera się ją naprawdę szybciutko, jest mięciutka i pasuje praktycznie do wszystkiego?
Co możesz przygotować z pokrzywy?
Pomysłów jest mnóstwo:
- zupa pokrzywowa (tutaj znajdziesz przepis na zupę szczawiową, możesz zastąpić szczaw całkowicie pokrzywą)
- możesz przygotować tartę lub pizzę z pokrzywą
- możesz przygotować pyszną herbatkę pokrzywową: pisząc ten post właśnie popijam napar z pokrzywy i wyjadam z kubeczka młodziutkie listeczki, bo szkoda wyrzucać!
Zupa szczawiowa:
Przepis, który Wam dzisiaj pokażę jest odrobinę inny od klasycznego: osobno gotuje się wywar, osobno zieleninę, jednak pomaga to w zachowaniu ładnego koloru naszej zupy. Jeśli nie macie dostępu do pokrzyw, to nic – możecie z powodzeniem zastąpić jezielonym szpinakiem – oczywiście wpłynie to na smak, będzie po prostu trochę inny :)
Do tego typu zupy możecie wykorzystać dowolną zieleninę: piszę o tym, ponieważ dostaję maila z pytaniem np. o to jak przygotować zupę pokrzywową czy właśnie szczawiową. Otóż można je przygotować praktycznie w taki sam sposób, natomiast różnica będzie oczywiście smakowa.
Najbardziej popularne mieszanki do zup zielonych to:
- szczaw (sam)
- szczaw plus pokrzywa
- szczaw/pokrzywa plus szpinak
Osobiście nie polecam samego szczawiu, ponieważ dość szybko się dekoloryzuje i zupa wychodzi taka „szarobura”. Dodatek pokrzyw czy szpinaku oraz odpowiednie ich przygotowanie (o czym dalej) pozwala zupie zachować ładny, lub chociaż ładniejszy kolor. Duża ilość pokrzywy, zwłaszcza takiej nie-całkiem-młodziutkiej daje moim zdaniem gorzkawe wykończenie, co też warto wziąć pod uwagę:). Szczaw pod wpływem obróbki termicznej staje się mniej kwaśny, więc nie należy się obawiać ogromnej kwasowości zupy: można zachować kilka posiekanych listeczków na później i posypać nimi już gotowa zupę.
Wiosenna zupa szczawiowa z pokrzywą*
*lub jeśli jej nie macie, ze szpinakiem.
Składniki:
- 2 łyżki klarowanego masła (lub innego oleju do smażenia)
- 3-4 ziemniaki, niewielkie, posiekane cieniutko (w plasterki, potem w słupki)
- cebula, posiekana
- dwa małe ząbki czosnku, zmiażdżone
- 500 ml wywaru warzywnego lub (jak u mnie) 300 ml wywaru plus 200 ml wody pozostałej z blanszowania zieleniny (przepis poniżej)
- szczypta płatków chilli
- odrobina sosu Worcestershire (jeśli jesteście wege: ten dodatek należy pominąć)
- świeżo starta gałka muszkatołowa, około 1/4 łyżeczki
- sok z cytryny plus troszkę skórki cytrynowej do smaku
- sól, pieprz do smaku
zielenina:
- u mnie pęczek szczawiu o wadze około 150 g oraz dwie garście pokrzyw – jeśli ich nie macie, spokojnie można dodać szpinaku, około 200 g. Zieleninę myjemy, ze szpinaku odkrawamy twarde łodyżki i usuwamy ewentualne „zdrewniałe” pędy kwiatowe (widać je na filmie)
- dodatkowo: garnek oraz woda do blanszowania
- miska z lodowatą wodą (u mnie z kostkami lodu)
do podania:
- kwaśna śmietana
- jajka
- dodałam także kwitnący tymianek
- można zostawć kilka listeczków szpinaku do podania
Przygotowanie:
W garnku o grubym dnie rozgrzewamy masło. Dodajemy cebulkę, czosnek, ziemniaki, podsmażamy na małym ogniu aż ziemniaki nieco zmiękną (dlatego powinny być pokrojone cieniutko – tak jest szybciej!).
W tym czasie do drugiego garnka wlewamy wodę, doprowadzamy do wrzenia. Wrzucamy naszą zieleninę (szpinak można wrzucić trochę później, bo łatwo się „rozkłada”) i blanszujemy przez około minutę – dwie. Od razu odcedzamy i wkładamy do lodowatej wody. Jeśli chcemy, zachowujemy około 200 – 250 ml wody z blanszowanych liści: może mieć lekko brunatny kolor, to nic:)
Kiedy ziemniaki już zmiękły, dodajemy do nich wywar z wodą z gotowania i gotujemy na średnim ogniu, aż wszystko będzie w miarę miękkie. Dodajemy sok z cytryny. Gdy uznamy, że warzywa są już ugotowane, dodajemy liście i gotujemy jeszcze przez minutkę – dwie (np. pokrzywa wymaga troszkę dłuższego gotowania).
Doprawiamy odrobiną sosu Worcestershire (jeśli go używamy), gałką muszatołową, szczyptą chilli, blendujemy całość. Doprawiamy dokładnie solą i pieprzem.
Przekładamy na miseczkę, podajemy z jajkiem, kwaśną śmietaną i na przykład odrobiną tymianku czy szpinaku.
Smacznego!

