Marsz Niepodległości został zaatakowany przez lewackie grupy anarchistyczne, zatrzymała go nielegalna blokada, której policja nie potrafiła usunąć. W zamian zaproponowano nam alternatywną wersję trasy.
W tej chwili idziemy, niestety, załamany został szyk w jakim szliśmy, ludzie zaczęli się denerwować. Mimo to marsz kontynuujemy, formujemy na nowo szyk i zmierzamy w kierunku Placu na Rozdrożu.
Policja jest tu cały czas, ale chyba nie do końca radzi sobie z sytuacją, w ogóle z tym co się dzieje dzisiaj na ulicach Warszawy. My marsz będziemy kontynuować, wydaje mi się, że nie ma ku temu większego zagrożenia.
Oczywiście, lewackie bojówki zaatakowały dzisiaj już w pociągu relacji Toruń – Warszawa. Ucierpiały osoby jadące na Marsz Niepodległości, ale też osoby postronne, wiem, że trzy z nich poddano hospitalizacji.
Terror, który „Gazeta Wyborcza” rozpętała, terror medialny, skończył się przemocą fizyczną. Też to, co cały dzień dziś obserwujemy na ulicach Warszawy, te wszystkie lewackie manifestacje, kontrmanifestacje, zaatakowanie Marszu Niepodległości, to jest ewidentna kumulacja nienawiści, którą „Wyborcza” zasiała. W tej chwili owocuje to tak, że cierpią niewinne osoby.
Od kilku tygodni „Gazeta Wyborcza” posługuje się kłamstwem, nieprawdą, nawołuje do blokowania legalnego marszu. To „Wyborcza” nakręciła całą tę spiralę nienawiści.
Idziemy teraz ulicą Rozbrat w kierunku Pomnika Dmowskiego, gdzie jest punkt docelowy naszego Marszu. Mamy zamiar tam dojść.
Rozmawiała Marta Brzezińska
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

