Fronda.pl: Platforma Obywatelska nie chce, aby jedna z sal sejmiku opolskiego nosiła imię Orła Białego. Jesteś zaskoczony?
Robert Winnicki (prezes Młodzieży Wszechpolskiej): Nie. Wystarczy wspomnieć to, co Platforma robi na Śląsku, choćby współpracując z Ruchem Autonomii Śląska. PO jawi się jako ta siła, która dąży do depolonizacji Śląska. To jawna zdrada polskiego interesu narodowego, którym jest umacnianie polskiej tożsamości, również w przestrzeni symbolicznej.
Nie dziwi Cię to, że pomysł zgłosił Sojusz Lewicy Demokratycznej?
Być może SLD zgłosiło ten pomysł z przyczyn koniunkturalnych. Ciężko mi powiedzieć, jaka jest motywacja postkomunistów. Natomiast sam pomysł jest po prostu dobry, niezależnie od tego, kto do zgłosił. Tym bardziej, że zarówno na Śląsku Opolskim, jak i na Górnym Śląsku mamy do czynienia z pewnymi działaniami niemieckicmi, którym należy się przeciwstawiać.
Nie postrzegasz tego, jako prowokacji ze strony SLD? Problemy tożsamości nie są tajemnicą, a taki pomysł może być włożeniem kija w mrowisko...
Dobrze, ale jeśli pomysł nazwania jednej z sal sejmiku imieniem Orła Bialego budzi aż taki sprzeciw, to pojawia się pytanie: co złego dzieje się na Śląsku Opolskim? Co złego dzieje się na Śląsku Opolskim, skoro nazwanie jednej z sal sejmiku imieniem Orła Białego napotyka na tak wielki opór? Nawet jeśli jest to chwyt czysto koniunkturalny ze strony postkomunistów, to sytuacja wskazuje, że jest tam poważny problem z jakąś polonofobią.
Jak wygląda działalność Ruchu Narodowego na Śląsku Opolskim?
Mamy tam aktywne struktury, a w ostatnim czasie prężnie się rozwijają. Trzeba przyznać, że nie jest to region łatwy.
Dlaczego?
Mniejszość Niemiecka jest aktywna i w ostatnich latach, po 1989 roku, zdobyli wiele przyczółków. Dlatego warto walczyć tam o przestrzeń publiczną i sferę symboliczną.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał Aleksander Majewski
