Ujawnione po raz pierwszy w polskich mediach przez dziennik „Polska” sensacyjne dokumenty odtajnione przez CIA, rzucają nowe światło na śledztwo prowadzone w tej sprawie.

Śledztwo CIA wykazało, że za Agcą stała Moskwa, choć pierwotnie Amerykanie rozważali różne wersje. Przełom nastąpił w grudniu 1982 roku. Wtedy CIA jako najbardziej prawdopodobną uznała wersję, że zamach na Ojca Świętego przeprowadził bułgarski wywiad wojskowy inspirowany przez ZSRR.

Odtajnione dokumenty znane były tylko prezydentowi i sześciu innym osobom ze ścisłego kierownictwa USA. Za zamachem na Jana Pawła II stały sowieckie służby specjalne (KGB), które posłużyły się najbardziej zaufanym sojusznikiem bloku wschodniego, jakim była komunistyczna Bułgaria.

- Amerykanie od początku musieli wiedzieć o tym, kto stoi za zamachem na Jana Pawła II - mówi dr Antoni Dudek, historyk IPN. - CIA musiała przecież prowadzić wnikliwe śledztwo w tej sprawie.

„Polska” dotarła do sześciu dokumentów, wśród których są dwa tajne raporty przygotowane wyłącznie dla siedmiu najważniejszych osób w Stanach Zjednoczonych: prezydenta, wiceprezydenta, doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego, sekretarza obrony, szefa CIA i jego zastępcy, dyrektora CIA ds. operacji oraz szefa Prezydenckiego Zespołu Doradców ds. Polityki Zagranicznej (PFIAB).

Dwa tygodnie po zamachu na wniosek samego dyrektora CIA Williama Caseya został powołany specjalny zespół śledczy Papal Task Force, który miał koordynować zebranie informacji o zamachu i jego okolicznościach. Prowadzili je wysocy oficerowie agencji wydziału analitycznego John McLaughlin (późniejszy zastępca dyrektora), Ross Cowey i Christine Williams. Zespół zakończył swoje prace w lipcu 1985 roku dokumentem pt. „Raport oparty na dokumentach dostępnych CIA na temat próby zabójstwa papieża Jana Pawła II".

Eksperci CIA wskazali, że motywem zamachu, za którym stała Moskwa, było jej zaniepokojenie działaniami papieża od 1978 do 1981 roku.

Analitycy nie mieli wątpliwości, że Sowieci zabijali przeciwników politycznych w skrytobójczych morderstwach.

W maju 1985 roku powstał najobszerniejszy raport na temat zamieszania Związku Sowieckiego i Bułgarii w zamach. „Bułgarski wywiad wojskowy przeprowadził zamach na żądanie wojska sowieckiego”.

Po przedyskutowaniu wszystkich scenariuszy przez oficerów CIA, także tych, które zakładały, że Agca mógł działać sam, za najpewniejszy uznano, że stała za tym Moskwa.

Niespodzianką dla analityków CIA było odkrycie, że sowieckie służby specjalne (KGB) zajmują się zacieraniem śladów po zamachu. Głównym sposobem miało być przekonanie opinii publicznej, że Agca de facto to terrorysta turecki. A zatem jest powiązany z prawicową organizacją Szare Wilki.

Ujawnione przez Amerykanów dokumenty dotyczące śledztwa CIA pozostawiają wiele znaków zapytania. Nadzorujący prace analityków wiceszef CIA Gates pisał w liście do wiceprezydenta: „pracowaliśmy intensywnie nad rozwiązaniem tego problemu i co do ustaleń przez nas dokonanych mamy pewność”. Informacje CIA pokazują, że zagadkę zamachu można będzie rozwiązać szybciej. Bez otwierania archiwów Moskwy.

 

MaRo/Polska
/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »