Mi fakt, że KOD demonstruje nigdy nie przeszkadzał. Władza musi mieć świadomość, że jej rządów będą protesty. Tyle. Ale ostatnie wyczyny KOD-u to coś nowego...
Długo się zastanawiałem, jakim określeniem opisac ten koszmar, który rozgrywa się przed moimi oczami, ten skrajnie obrzydliwy wylew hejtu internetowego, życzenia śmierci w męczarniach, kpienie z ofiar, rozwodzenie się, w jaki sposób powinien zginąć jakiś parszywy PiSowiec…
I to wszystko produkowane przez stronę, która mieni siebie obrończynią europejskich wartości i tak kocha flagi UE.
I nagle znalazłem! I to słówko używane przez nich samych. To co widzimy to po prostu putinizacja. Tak, to zbliżanie się naszego państwa, jego debaty publicznej, jego wartości- do Rosji Putina.
Takie przenikanie wszystkiego nieznośnym chamstwem, gburowatością, relatywizowaniem wszelkich wartości, pluciem na nie, plucie na takie ideały takie jak szacunek do życia a także szacunek do śmierci. Ta prymitywna, toporna buta tej nowej wersji SB-eków, którzy czują się lepsi, bo w internecie, pod nazwiskiem, pogadali sobie o tym, jak powinien zdychać Duda itd…
Inna sprawa, że spirala nienawiści się nakręca. Nie raz przechodzi mnie dreszcz, gdy zaglądam do tego, co prawa strona internetu wyprodukuje…
No właśnie, ale mnie dreszcz przenika. Jak wielu moich przyjaciół przyjaciół z prawej strony. A tymczasem Palikoty, ich następcy- Lisy i ich pomagierzy- pławią się w tym hejcie, nakręcają go.
Ok, kilka post factum głosów wzburzenia- by po chwili znów powtarzać jak mantrę- „nic się nie stało, jesteśmy zajebiści”!
A reszta- reszta jest co najwyżej zdolna pisnąć- u was gorzej, pi pi pi pi, gorzej (polecam przejrzeć ostatnie dyskusje w tej kwestii na moim profilu, sami zobaczycie).
Nic więcej. Tyle. Znów wszystko pławi się w sosie- chcecie mordować Dudę- ok, i tak jesteśmy, jesteście fajniejsi niż ci pisowcy…
Jakbym był z wyborczej, napisałbym, że to hańba i podłość, ale jednak nie lubię tego języka, nawet jak bywa adekwatny.
Więc raz jeszcze postuluję-
Nazywajmy to po imieniu, nazywajmy to co robią właściwym słowem- putinizacja.
Oto prawdziwi sojusznicy Putina w Polsce, oto ci, co nas pchają w łapy Putina. W najgorszym sensie, bo w sensie cywilizacji.
I dlatego, jako puentę sobie pozwolę napisać- nie dajmy się.
Już widzimy, czym jest tamta strona. Już widzimy, że jej autorytety dzielą się na tych co nakręcają putinizację, i na tych, co po cichu przyklaskują, bądź są zbyt tchórzliwi, by się temu przeciwstawić.
Nie bądźmy, proszę Was, nigdy tacy jak oni
Dawid Wildstein
