Na doroczną modlitwę przed Cudownym Obrazem Matki Bożej przybyły już tylko dwie kobiety, byłe więźniarki niemieckiego obozu koncentracyjnego w Ravensbrück. Mszy św. w intencji kobiet, 14 maja przewodniczył ks. Stanisław Michałowski, opiekun duchowy więźniarek.
Kobiety przybywają rokrocznie, by wypełnić przyrzeczenie jakie dały Maryi, że jeśli przeżyją obóz i szczęśliwie wrócą do Ojczyzny będą pielgrzymować z modlitwą dziękczynną przed Jej Cudowny Obraz.
„Dwie panie, więźniarki Ravensbrück przyjechały, abyśmy wspominali w modlitwie żywe i te, które zmarły - mówi ks. Stanisław Michałowski - Te panie, które były tam narażone na śmierć, męczarnie i eksperymenty medyczne są za życiem i dlatego główne ich przesłanie, to jest szacunek dla ludzkiego życia”.
„Minęło 70 lat i nas niewiele zostało, a niewiele jeszcze w ogóle może tu przyjechać, bo już nie ma sił żeby przyjechać - opowiada Stefania Bajer , 88-letnia dziś uczestniczka Powstania Warszawskiego - No i tak tu się na Jasnej Górze zawsze modlimy i za koleżanki, które już zmarły i za te co są chore i za te co nie mogą przyjechać”.
„To co pozwalało przetrwać czas obozu, to nasza wiara, nasza młodość, no i myśmy były harcerkami, więc myśmy sobie wzajemnie pomagały, to dużo znaczyło” - twierdzi była więźniarka.
„W okresie strasznej wojny hitlerowskiej płonące tutaj na Jasnej Górze przed Obrazem świece przypominały udręczonemu narodowi, ze mimo obozów koncentracyjnych, mimo strasznych pęt niewoli ten naród żyje, bo żyje wierna mu Matka, Częstochowska Maryja” – wspomniał w homilii ks. Stanisław Michałowski.
„Dzisiaj, oprócz dzieci pierwszokomunijnych są także dwie panie, które reprezentują więźniarki z obozu jenieckiego w Ravensbrück na terenie Niemiec” – kontynuował kapłan.
„Pierwsza pielgrzymka więźniarek na Jasną Górę odbyła się w maju 1946 roku, rok po zakończeniu wojny. Wybrano właśnie miesiąc maj, jako miesiąc maryjny, kiedy śpiewamy, że już się zbliżył miesiąc maj, chwalcie łąki umajone. Bo to właśnie w obozie przyrzekały Pani Jasnogórskiej grupowo i indywidualnie dziękczynną pielgrzymkę pątniczą po szczęśliwym powrocie do Ojczyzny […].
To jest właśnie ten wielki fenomen, że każdego roku tutaj te sędziwe panie, które przeżyły gehennę w obozie przyjeżdżały tutaj do Matki, aby podziękować, aby prosić, aby zawierzyć”.
bjad/o. Stanisław Tomoń - jasnagora.com
