- Feminizm to rak. Niszczy tradycje, niszczy prawidłowe relacje międzyludzkie i miłość – stwierdził ataman Wiernych Kozaków Aleksy Seliwanow. Jego zdaniem FEMEN – to tylko komercyjny projekt PR-owski.

 

Seliwanow podkreślił, że obowiązkiem każdego odpowiedzialnego mężczyzny jest taka troska o swoją kobietę, aby była pewna miłości męża, ale jednocześnie bez "rozbestwiania" żony. Ataman podkreślił, że w szczególnie rażących przypadkach obejmuje to także konieczność dyscyplinowania, aby żona „nie stała się suką i nie rozwierała paszczy przeciw wierze chrześcijańskiej i tradycyjnej rodzinie”.


"Wspominając dawne braterstwo broni z kozactwem warto może wziąć z niego przykład i przypomnieć te same proste prawdy naszym rozwydrzonym feministkom. Wierni Kozacy z pewnością w razie czego nahajek pożyczą" - puentuje redakcja prawicowego serwisu.

 

Nie wiem czy szowinizm i obelgi są dobrym lekarstwem na ekscesy FEMEN-u. Taka retoryka może tylko zmobilizować urodziwe, skądinąd, ukraińskie feministki do jeszcze bardziej radykalnych działań.

 

AM/Konserwatyzm.pl