Prokuratura Okręgowa powiadomiła, że znana jest przyczyna śmierci Roberta Leszczyńskiego. Krytyk muzyczny miał umrzeć ze względu na "zaburzenia metaboliczne w przebiegu cukrzycy". Taką informację podał Przemysław Nowak, rzecznik prasowy wspomnianej prokuratury.

Robert Leszczyński zmarł 1 kwietnia. Od początku mnożyły się głosy, według których śmierć ta mogła zostać spowodowana nadużyciem alkoholu bądź narkotyków. Prokuratura podała jednak, że opinia toksykologiczna wyklucza taką możliwość. W ciele Leszczyńskiego nie odkryto bowiem obecności żadnych narkotyków ani alkoholu etylowego.

Leszczyński miał 48 lat. Śledczy badający jego zwłoki tuż po zgonie wskazywali na niewydolność wielonarządową. Pochodzącego z Olecka krytyka i dziennikarza pochowano na Powązkach. Księdza nie było, jako, że Leszczyński dystansował się od Kościoła świętego.

W 2011 roku firmował swoją twarzą powstający wówczas Ruch Poparcia Palikota. Zainicjował także działalność smutnej i śmiesznej zarazem akcji "Apostazja", pomagającej ludziom opuszczać Kościół święty. Kandydował też w wyborach do Parlamentu Europejskiego z ramienia partii Twój Ruch. 

bjad