A nawet mocniej uznał, że o przeszłości, jeśli tylko sąd tak postanowi trzeba nie tylko zapomnieć o przeszłości, ale można i trzeba nawet zakazać o niej wspominania. To dość nowatorski pomysł w dziedzinie filozofii, ale cieszę się, że nasze sądy w czymś są najlepsze. Nie ulega dla mnie nowiem wątpliwości, że teraz – pouczone nowym przykładem – nasze sądy zaczną zmieniać rzeczywistość. Czekam na wyrok kwestionujący fakt wybuchu II wojny światowej czy winy za to hitlerowskich Niemców. Można by też unieważnić lata komunizmu, a nawet rozbiory. Surowy zakaz mówienia o nich poprawiłby na pewno samopoczucie wielu.

Czekam również na kolejne wyroki dotyczące rzeczywistości. Mnie marzy się wyrok, który unieważni prawo grawitacji. Dzięki temu nie będę musiał już przemieszczać się po ziemi, ale będę mógł latać w każde miejsce. Dobrze by było także zmienić geopolityczne położenie Polski. Sąd mógłby uznać, że nie leżymy już między Niemcami a Rosją, a także geograficznie zadecydować, że nasz Bałtyk jest cieplutkim Oceanem Spokojnym.

Ja jako praworządny obywatel oczywiście wszystkim tym wyrokom był się podporządkował. Jestem gotów nawet lewitować, byle tylko polskie sądy miały wrażenie, że mają władzę nad rzeczywistością... W końcu nie można zasmucać ludzi, którzy szczerze w to wierzą!

Tomasz P. Terlikowski