Jak podaje Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka (SOHR) z Londynu, w walkach zginęło 346 bojowników Państwa Islamskiego oraz 170 żołnierzy sił rządowych. Pomimo dużych strat ekstremiści zajęli ważną bazę lotniczą Tabqa. To istotne zwycięstwo militarne ekstremistów, bo baza Tabqa była ostatnim punktem kontrolowanym przez rząd w całym regionie. Co więcej baza zawiera kilka dywizjonów samolotów wojskowych (łącznie może to być ponad 50 maszyn), do tego helikoptery, czołgi, artylerię i amunicję.
W pobliskim mieście Raqqa, syryjskiej głównej twierdzy Państwa Islamskiego, po zwycięstwie strzelano na wiwat. Wiktorię ogłaszano też z wielu meczetów przez głośniki – mówią świadkowie agencji Reuters.
Bojownicy mieli też pokazać na placu tego miasta odcięte głowy syryjskich żołnierzy.
Jest ponadto prawdopodobne, że ekstremiści wzięli do niewoli jeszcze 150 rządowych żołnierzy, którzy uciekali po klęsce z bazy Tabqa.
W ostatnich dniach Państwo Islamskie zajęło w Syrii już trzy bazy wojskowe. Udało się tego dokonać dzięki uzbrojeniu, jakie bojownicy pozyskali w Iraku.
pac/al jazeera
