Test może być stosowany od 10 tygodnia ciąży, będzie kosztował 1900 dolarów (a jeśli kobieta jest ubezpieczona w Stanach Zjednoczonych, to dopłacić będzie musiała tylko 235 dolarów. Ma on nosić nazwę MaterniT21, czego nie sposób nie uznać za smutną ironię. Z macierzyństwem nie będzie on miał bowiem wiele wspólnego. Jak wszystkie testy prenatalne służy on bowiem do wykrywania dzieci, które trzeba zabić. Niemal sto procent dzieci, u których wykrywa się Zespół Downa jest bowiem zabijanych.
A wszystko to mimo iż 99 procent osób z zespołem Downa jest szczęśliwych i zadowolonych ze swojego życia, podobnie jak 79 procent ich rodziców.

