Zachodnie sankcje są coraz dotkliwsze dla putinowskiej Rosji. W obwodzie kaliningradzkim media piszą o „obecnych problemach w gospodarce” i informują o 18 przedsiębiorstwach, które ogłosiły ryzyko zwolnień.
Rosyjski resort gospodarki prognozuje, że w bieżącym roku PKB tego kraju może spaść nawet o 12,4 proc. W szczególnie trudnej sytuacji jest obwód kaliningradzki. Wirtualna Polska zwraca uwagę na doniesienia portalu kaliningrad.ru dotyczące problemów gospodarczych.
- „W obwodzie kaliningradzkim 18 przedsiębiorstw oficjalnie ogłosiło ryzyko zwolnień”
- informuje portal.
Portal nie wskazuje naturalnie, że przyczyną „obecnych problemów” są zachodnie sankcje.
- „Trudności mają firmy importujące komponenty i surowce z zagranicy. Jeden z głównych podatników, holding Avtotor, obniżył produkcję samochodów trzykrotnie”
- czytamy.
Wp.pl podkreśla, że chodzi o największych pracodawców w regionie.
- „Kaliningrad to w tej chwili oblężona twierdza, która jako pierwsza w Rosji padnie na skutek sankcji. Oni zdają sobie sprawę, że są otoczeni krajami, które sami uważają za wrogie”
- wyjaśnia w rozmowie z portalem Jerzy Marek Nowakowski, były ambasador RP na Łotwie i w Armenii.
kak/WP.pl, businessinsider.com.pl
