- Mam nadzieję, że Jego Świątobliwość Benedykt XVI, który cieszy się powszechnym autorytetem moralnym i na którym spoczywa zatem odpowiedzialność o nadzwyczajnym znaczeniu, zdecyduje się wystosować przesłanie do świata islamskiego. Przesłanie, które będzie mogło przywrócić mosty zaufania i rozwiać źródła nieporozumień – apeluje wielki imam.
- Taka inicjatywa, takie przesłanie będzie mogło otworzyć drogę poważnego i skutecznego dialogu między cywilizacjami wschodnimi i zachodnimi służąc umocnieniu pokoju i bezpieczeństwa na świecie – ma nadzieję al-Tajeb.
Wielki imam już wcześniej mówił, że papieskie wezwanie do chronienia chrześcijan po krwawym zamachu bombowym na kościół koptyjski w Aleksandrii może wywołać „negatywne reakcje”.
- Chrześcijanie Wschodu stanowią niezbędny składnik społeczeństwa, do którego należą i źródło bogactwa cywilizacji wschodniej i tradycji arabsko-islamskiej. Ochrona i bezpieczeństwo chrześcijan są zagwarantowane przez ich prawa obywatelskie i, zgodnie z tradycją islamską, dzięki długiej historii wspólnego życia, opartego na poszanowaniu drugiego i na różnorodności religijnej, a także kulturowej – uważa al-Tajeb.
- Takie akcje terrorystyczne nie są wymierzone tylko przeciwko chrześcijanom, ale przeciwko całemu Egiptowi w celu destabilizacji kraju i zagrożenia jego bezpieczeństwu oraz jedności narodowej – ocenia wielki imam.
Watykan nie zareagował jeszcze na słowa sunnickiego duchownego. Natomiast ostro skrytykował je publicysta dziennika "Corriere della Sera", którego zdaniem imam nie chce zrozumieć, kim są ofiary fanatyzmu, a w obliczu tak ciężkiego zamachu na egipskich chrześcijan "uznał za swój obowiązek odgryźć się papieżowi, który apelował o obronę wiernych na Wschodzie".
eMBe/TOKFM
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

