Wielu z nich określanych jako "wygodnickich muzułmanów" przyznało, że dzięki temu są uprawnieni do wolnego czasu poza ich celami oraz otrzymują lepsze jedzenie. Władze jednego z największych więzień przyznały, że na części z tych ludzi wywierano presję na zmianę wiary.
Przed negatywnymi skutkami religijnej konwersji ostrzega brytyjska generalna inspektor więziennictwa. Anne Owers twierdzi, że niektórzy kryminaliści zmieniają wiarę tylko po to, by skorzystać z przywilejów przysługujących muzułmanom, takich jak zwolnienie od pracy i nauki na piątkowe modły oraz specjalne jedzenie.
Od początku lat 90. w Wielkiej Brytanii liczba osadzonych muzułmanów wzrosła z 5 procent do 11 w 2008 roku. Personel więzień o zaostrzonym rygorze oraz więzień dla nieletnich ostrzega przed rosnącym ryzykiem zastraszania więźniów nie-muzułmanów i wymuszania na nich przechodzenia na islam.
EW/Polskieradio.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

