Spośród muzułmanów zamieszkujących kraj nad Loarą 49 proc. uważa siebie za Francuzów. W Niemczech tylko 23 proc. czuje się Niemcami – wynika z badań instytutu założonego przez George’a Sorosa. Według szefowej projektu badawczego instytutu Nazii Hussain, nie ma związku między siłą wiary pytanych w badaniach, a ich związkami z krajem zamieszkania. - Brytyjczykami czują się nawet bardzo religijni muzułmanie – mówi dziennikowi "Times".
Jak wykazał sondaż francuskiej gazety "Le Parisien", tylko 54 proc. Francuzów uważa, że islam powinien być obecny w ich kraju. A Niemcy dopiero w latach 90. zezwoliły na przyjmowanie przez muzułmanów ich obywatelstwa.
- W przypadku Wielkiej Brytanii czy Niemiec trzeba pamiętać, że duża grupa mieszkających tam muzułmanów należy do tzw. starej emigracji. Ich wiara jest ugruntowana i są lojalni. A ta lojalność odnosi się nie tylko do religii, ale też do państwa – tłumaczy w rozmowie z portalem Fronda.pl zastępca redaktora naczelnego "Rzeczpospolitej" Marek Magierowski.
Publicysta wskazuje, że starzy imigranci przyjeżdżali do Europy z nastawieniem, że muszą bardzo ciężko pracować, żeby coś osiągnąć. - Młodzi muzułmanie przyjeżdżają z nastawieniem, że państwo ma im wszystko załatwić – wskazuje w rozmowie z nami.
BBC podaje, że w Wielkiej Brytanii mieszka według 1,6 mln. muzułmanów (2,8 proc. ludności), we Francji – 5 – 6 milionów (8 – 10 proc.), w Niemczech – 3 miliony (3,6 proc.). Największy odsetek ludności, poza Francją, wyznawcy islamu stanowią w UE w Danii (5 proc.) i Holandii (około 6 proc.).
mm
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

