Na zaplanowaną w lipcu EuroPride nie ma co czekać bezczynnie - stwierdzili członkowie Fundacji Mamy i Taty, którzy postanowili napisać list otwarty w tej sprawie. Parada "to pierwszy krok do adopcji dzieci przez homoseksualistów" – ostrzegają jego sygnatariusze.

List, który ukazał się m.in. w weekendowym wydaniu "Rzeczpospolitej", podpisało już ponad 12,6 tys. osób. Są wśród nich ludzie nauki i kultury – m.in. prawnik i były rzecznik praw obywatelskich prof. Andrzej Zoll, socjolog dr Barbara Fedyszak-Radziejowska, filozof prof. Zbigniew Stawrowski, aktor Mirosław Baka, muzycy Paweł Kukiz, Marek Jackowski.

- W życiu większości z nas – bez względu na światopogląd – najważniejsza jest rodzina i dobro dzieci. To im staramy się przekazać to, co najcenniejsze. Dlatego niepokój i sprzeciw budzi wszystko, co może mieć negatywny wpływ na ich psychikę i wychowanie – zwracają uwagę autorzy listu.

Podkreślają, że nie istnieje coś takiego, jak "prawo do dziecka". - Akceptujemy prawo dorosłego człowieka do wyboru swojej drogi życiowej. Uważamy jednak, że nie składa się na nie niczym nieograniczone prawo do posiadania i wychowywania dzieci – czytamy w liście, który można podpisać na stronie internetowej fundacji.

- Osobisty przykład życia matki i ojca jest fundamentem kształtującym w dzieciach świat wartości, wrażliwość społeczną oraz obraz kobiety i mężczyzny. Przyznanie parom homoseksualnym przywileju wychowywania dzieci, uzasadnionego wyłącznie chęcią jego posiadania, odbywa się zawsze kosztem prawa dzieci do wychowania w rodzinie i uprzedmiotawia je. Nie chcemy takich zmian – napisali autorzy akcji i zaapelowali o niewspieranie imprezy oraz podpisy pod petycją.

AJ/Mamaitata.org.pl

 

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »