"Ojczyznę wolną, racz nam wrócić Panie" - śpiewali uczestnicy wieczornej Mszy świętej w intencji ofiar katastrofy. Brał w niej udział Jarosław Kaczyński.

Po Mszy kilkaset osób, wśród nich członkowie rodzin ofiar tragedii i prezes PiS Jarosław Kaczyński, wyruszyło z pochodniami w kierunku Pałacu Prezydenckiego w "marszu pamięci".

- Prawda o Smoleńsku ma wyjść na jaw nie po to, żeby być przesłanką do nienawiści, ale żeby być podstawą dla naszego poczucia sprawiedliwości - mówił do zgromadzonych pod Pałacem prezes PiS.

- Nie wolno nas oszukiwać ani nami manipulować. Ci, którzy pracują w sferze publicznej, pracują dla nas, a nie interesów ukrytych grup - dodał.

Przed Mszą św., ok. godz. 19.00 przed Pałacem Prezydenckim zebrało się ok. stu zwolenników krzyża i sporo gapiów. Ustawili się przed ogrodzeniem budynku, przy ok. dwumetrowym krzyżu, który przynieśli ze sobą. Zgromadzeni trzymali transparenty "Obudź się Polsko, mamy dość", "Jaki prezydent, taki patriotyzm". Skandowali m.in.: "Tu jest Polska, a nie Moskwa" i "Komorowski do Moskwy".

roja/Rp.pl

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »