Wiceminister obrony narodowej Wojciech Skurkiewicz mówił na antenie Radia Plus o wojnie na Ukrainie i wnioskach, jakie płyną z niej dla polskiej armii. Wskazując na spustoszenie czynione w rosyjskiej armii przez tureckie drony przypomniał, że już w przyszłym roku Bayraktary wejdą na wyposażenie Wojska Polskiego.
Komentując obecną sytuację na Ukrainie wiceszef MON zauważył, że Rosja wciąż dysponuje olbrzymimi zasobami ludzkimi. Zwrócił przy tym jednak uwagę na sposób, w jaki rosyjscy żołnierze są traktowani.
- „Widać, że to są żołnierze słabo wyszkoleni, nieprzygotowani i bardzo często osoby z poboru, choć Putin zażegnywał się, że żołnierze z poboru i rezerwiści nie będą wysyłani na wojnę poza granice kraju”
- mówił.
- „Widzimy, jakim sprzętem dysponuje armia rosyjska. Jest to sprzęt i stary i nowy. Ten miszmasz sprzętowy pokazuje, że miliardy dolarów, które miały być przeznaczane na rosyjską armię, to są pewne przekłamania”
- dodał.
Mówiąc o wnioskach płynących z wojny na Ukrainie dla polskiej armii zwrócił uwagę na kwestię bezzałogowych statków powietrznych, które sieją spustoszenie w rosyjskich szeregach. Te same drony w maju ub. roku zakupiono dla polskiego wojska i w przyszłym roku mają być już na jego wyposażeniu.
Skurkiewicz mówił też o przekazanych przez Stany Zjednoczone bateriach Patriot, które są już gotowe do obrony naszego kraju.
kak/Radio Plus, DoRzeczy.pl
