Tomasz Wandas, Fronda.pl: Prezydent podpisał ustawę o obniżeniu wieku emerytalnego. Czy Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej odczuwa satysfakcję?

Stanisław Szwed, wiceminister w MRPiPS: Oczywiście, jak najbardziej odczuwamy satysfakcję. Myślę, że nie tylko ministerstwo ale wszyscy, którzy bardzo ciężko pracowali nad tym, aby ta ustawa weszła w życie. Począwszy od pana prezydenta, również cała Solidarność, która zdecydowanie od samego początku popierała inicjatywę powrotu do obowiązującego wcześniej wieku emerytalnego. Osobiście, cieszę się z tego również, ja. Bardzo zależało mi na tym, aby to rozwiązanie weszło w życie. Cieszę się niezmiernie, że Prezydent podpisał tę nowelizację ustawy.

Jakie będą konsekwencje obniżenia wieku emerytalnego? Co się zmieni? Oczywiście poza samym faktem, że kobiety będą mogły przejść na emeryturę w wieku sześćdziesięciu, a mężczyźni w wieku sześćdziesięciu pięciu lat?

Tak, w tym przypadku zachowujemy pełną dobrowolność. Jeżeli ktoś ma możliwość, ma pracę i siły do tego, aby dalej pracować to niech pracuje. Przede wszystkim chcieliśmy dać szansę wyboru osobom, które takiej możliwości nie mają. Jeżeli, ktoś zdecyduje się zakończyć pracę dostanie informację, o tym jaka będzie wartość jego emerytury. Samą decyzję o przejściu na emeryturę pozostawiamy w ręku obywatela, pragniemy jednak, aby był on jak najbardziej świadomy. Nie przewiduję, że ludzie od 2017 roku zechcą masowo przejść na emeryturę. Jednak pieniędzy z pewnością wystarczy. System jest tak skonstruowany, że musi być zasilenie z budżetu państwa.

Minister Elżbieta Rafalska zapewniła, że rząd "wnikliwie i uważnie ocenił skutki tej regulacji zarówno pod względem społecznym, jak i gospodarczym". Co to znaczy? Jakie będą te skutki?

Przede wszystkim odnosi się to do tego, o czym już wcześniej powiedziałem. Przewidujemy, że nie będzie potrzeba wcale dużych środków finansowych na ewentualne dofinansowanie. Szacujemy, że w następnym roku będzie to kilka miliardów złotych, przy założeniu, że wszyscy skorzystaliby z tych uprawnień.

Kilka miliardów, ile konkretnie? 

Od 5 do 8 miliardów złotych. Mimo informacji podawanych przez niektóre media, środki są zabezpieczone. Nie ma żadnych powodów do starzenia obywateli, że będziemy mieli do czynienia z jakimkolwiek krachem finansowym. Jeżeli natomiast chodzi o niższe świadczenia to każdy będzie miał możliwość wyboru, czy woli pracować pięć lat dłużej i otrzymać 100 bądź 200 złotych więcej czy nie.

A propos krachu i straszenia obywateli chciałbym dopytać o program 500+. Opozycja w dalszym ciągu twierdzi, że nie wystarczy Wam pieniędzy.

W budżecie państwa jest zapisane ponad 23 miliardów na program 500+. Nie ma żadnego zagrożenia dla budżetu państwa. Myślę, że od początku przyszłego roku ruszą też inwestycje finansowane z środków europejskich. Samorządy tym samym chętnie będą podejmowały decyzje inwestycyjne, co jeszcze bardziej pobudzi gospodarkę. Nie ma zatem powodu do jakichkolwiek obaw. Oczywiście opozycja najróżniejszymi drogami dąży i będzie dążyć do destabilizacji kraju, stąd między innymi dezinformacja.

Każdy kto patrzy obiektywnie na Wasze działania, musi dojść do wniosku, że działacie prężnie. Jakie zadania stoją jeszcze przez Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej?

Tak, za nami ciężki rok pracy. Program 500+, minimalna emerytura, minimalna płaca na poziomie 2 tysięcy złotych, minimalna stawka 13 zł na godzinę. W tej chwili zajmujemy się sprawami dotyczącymi wsparcia dla osób niepełnosprawnych, pracujemy nad zmianami warunków pomocy społecznej. Mamy przez sobą przegląd systemu emerytalnego, przegląd jest potrzebny aby zastanowić się co dalej z otwartymi funduszami emerytalnymi. Ja osobiście odpowiadam za sytuację na rynku pracy i muszę powiedzieć, że w chwili obecnej jest ona bardzo korzystna. Chcemy, aby urzędy pracy pracowały jeszcze efektywniej, w dalszym ciągu zdarzają się przypadki ludzi, którzy długotrwale są bezrobotni, dwanaście miesięcy to zdecydowanie za długo. Proponujemy też zmianę dotyczącą agencji pracy tymczasowej. Tym zajmiemy się w najbliższych tygodniach i miesiącach.

Bardzo dziękuję za rozmowę.