„Z przeprowadzonego przeze mnie i Radę Nadzorczą postępowania wyjaśniającego wynika, że nie był on w ogóle udokumentowany. Uzyskane przez dziennikarzy informacje o cząstkach wysokoenergetycznych powinny być przekazane rzetelnie, bez nadinterpretacji i uprzedzania wyników badań oraz analiz. Ogromnym nadużyciem był też sam tytuł artykułu” - napisał Hajdarowicz.

 

„Nieprzemyślane działania kilku osób znów wywołały wojnę polsko-polską. Za to wszystkich czytelników przepraszam. Za błędne decyzje trzeba ponosić konsekwencje, stąd dymisję i zwolnienia dyscyplinarne w redakcji. Od dzisiaj tak będzie zawsze” - uzupełnił Hajdarowicz.

 

A Cezary Gmyz na Twitterze krótko i dosadnie odpowiedział. „bardzo łagodnie rzecz ujmując wydawca Rzeczpospolitej w oświadczeniu mija się z prawdą”.

 

TPT/Rp.pl/Twitter.com