- W tej chwili o tym nie myślę. Jestem optymistą i liczę, że zarząd krajowy podejmie taką decyzję, że znajdę się na listach wyborczych. Jeżeli by się okazało inaczej, to będę to odbierał jednoznacznie, że środowiska homoseksualne miały większe wpływ i większe przełożenie - powiedział Węgrzyn Radiu Park.
Robert Węgrzyn może stracić miejsce na liście wyborczej w związku ze swoją wypowiedzią dotyczącą homoseksualizmu. Odpowiadając na pytanie o legalizację związków homoseksualnych odpowiedział: "Z gejami to dajmy sobie spokój, ale z lesbijkami, to chętnie bym popatrzył". - Natura ludzka i człowiek jest tak skonstruowany, że powinien żyć w związku partnerskim zgodnie z naturą właśnie, to jest pogwałcenie praw natury - dodał. Dopytywany przez dziennikarza o tych, którzy "chcą inaczej", odparł: "To jest ich problem, ale niech się z tym nie obnoszą".
Zdaniem Hanny Gronkiewicz-Waltz Węgrzyn nie powinien otrzymać miejsca na liście wyborczej. - Pogrążył się, generalnie go odrzucono, a jak jeszcze powiedział, że to spisek, to to przypieczętował. Już nie ma 90 kilku procent pewności, że go nie będzie, ale 100 procent - stwierdziła prezydent Warszawy.
Regionalny sąd koleżeński PO w Opolu wykluczył Węgrzyna z PO pod koniec marca. Wniosek o wyrzucenie złożyły władze PO w regionie m.in. w związku z wypowiedzią Węgrzyna o homoseksualizmie. Opolska PO uznała, że Węgrzyn działa na szkodę formacji.
żar/Polskatimes.pl

