Na portalu "Gazety Wyborczej" czytamy, że "system emerytalny to jeden z sektorów, który szczególnie chce zreformować rząd Viktora Orbána. W ramach programu oszczędnościowego urzędnicy sprawdzają 760 tys. niepełnosprawnych emerytów, 334 tys. z nich jest poniżej wieku emerytalnego. Rząd zamierza przywrócić na rynek pracy 220 tys. osób z tej grupy. Jak wyjaśniał jeszcze w maju minister gospodarki György Matolcsy, tego typu działania przyniosą państwu 217 mld forintów (1,14 mld dol.) oszczędności między 2011 a 2013 rokiem. To około 1 proc. PKB, wynika z obliczeń serwisu WSJ. Działania rządu wzbudzają wiele kontrowersji, ale Orbán zapewnia, że decyzje są nieodwołalne. Jego zdaniem Węgry nie mogą sobie pozwolić, by osoby zdolne do pracy szły na emeryturę."
Czy w Polsce takie oszczędności byłyby możliwe? - W ZUS jest 4 mln emerytów – mówi portalowi Fronda.pl Jacek Dziekan, rzecznik prasowy ZUS. Dodaje jednak, że ZUS nie posiada jednak w bazie danych ilu z nich to emeryci niepełnosprawni. Ktoś może być niepełnosprawny i może być emerytem, ale ma prawo do emerytury jako uprawnienie emerytalne. O niepełnosprawności orzekają zespoły ds. osób niepełnosprawnych przy Powiatowych Centrach Pomocy Rodzinie. Rzecznik dodaje, że nie wie czy ktokolwiek prowadzi taką statystykę.
Not. JW/m.wyborcza.pl

