Akcja, która ma przekonać Węgierki do tego, by nie zabijały swoich dzieci, ma jasny przekaz. Widać na nim dziecko na płodowym etapie rozwoju, które zwraca się do swojej matki z prostym przekazem: „Rozumiem, że nie jesteś na mnie gotowa, ale raczej przekaż mnie do adopcji i pozwól mi żyć”.

 

Ten prosty przekaz już jednak spotkał się z krytyką węgierskich zwolenników zabijania. Ich zdaniem angażując się w taką akcję władze, choć nie penalizują zabijania, to jednak budują w ludziach przekonanie, że aborcja jest morderstwem. A to jest oczywiście - według zwolenników aborcji - niedopuszczalne.

 

Stronę Węgier trzymają jednak obrońcy życia. – Węgierska konstytucja została przyjęta w poniedziałek wielkanocny i nazywana jest „wielkanocną konstytucją” jako znak odrodzenia Węgier i znak nadziei dla całej Europy. Nowa reklama pokazując dziecko w łonie matki, czekające na narodziny, jest krokiem Węgier w nowym kierunku, który daje nadzieję na życie i miłość węgierskim dzieciom i pokazuje troskę o ich matki – tłumaczy Marie Smith, dyrektor amerykańskiej organizacji Parliamentary Network for Critical Issues.

 

TPT/LifeNews

/