Nowe prawo o edukacji religijnej ma obowiązywać od września 2013 roku. Rodzice będą mogli decydować o przedmiocie, jakiego będzie się uczyć dziecko w szkole podstawowej. Strona kościelna odpowiedzialna jest za przygotowanie nauczycieli religii, natomiast po stronie państwa pozostanie kształcenie wykładowców etyki. Do tej pory religia obecna była w węgierskich szkołach jako przedmiot poza planem lekcji. Obecnie raz w tygodniu stanie się ona przedmiotem uczonym na równi z innymi. Do wakacji mają być opracowane założenia do uczenia religii lub etyki.

 

A w Polsce? Oczywiście wszystko odwrotnie: religię chce się wyrzucić ze szkół, motywując takie rozwiązanie słowem: europejskość/nowoczesność. Ostatnie pomysły z MEN odnośnie etyki, proponują stworzenie systemu etyka-online! Szkoła wolna od wszelkiej teoretycznej nauki o moralności, wartości czy religii stała się dominującą polityką obecnego rządu. Za parę lat będziemy mieć wychowanych bez właściwości młodych obywateli, nastawionych tylko i wyłącznie na robienie interesów kosztem Drugiego. Żywię jednak nadzieję, że są w polskim parlamencie politycy, którzy poczynią odpowiednie kroki w obronie tej najważniejszej przestrzeni jaką jest religia i moralność. Przykład Węgier może być dla nas wzorem.

 

philo/RV