- Żyjemy w państwie prawa, prawo cywilne będzie zmienione, to będzie ono obowiązywać każdego, łącznie z burmistrzami – podkreśla minister. To zaś oznacza, że burmistrz będzie miał obowiązek, nawet jeśli nie pozwala mu na to sumienie, udzielać „ślubów” dwóm panom czy dwóm paniom. W efekcie realnie wierzący katolicy zostaną pozbawieni możliwości pełnienia tej funkcji.

 

Minister podkreśliła także, że choć jej rząd jest świadom wszystkich filozoficznych i społecznych aspektów małżeństwa, to uznaje, że nie mogą one kolidować z fundamentalnym prawem do równości. Równość jest przy tym tak ważna, że ważniejsza od niej nie jest nawet wolność sumienia. Tą, szczególnie jeśli można w nią uderzyć w znienawidzoną od czasów Rewolucji Francuskiej instytucję Kościoła, z powodzeniem można zawiesić.

 

TPT/LaCroix