- Jestem zaszokowany. Nie chce mi się wierzyć, by żona wielkiego twórcy literatury faktu chciała za pomocą sądowej cenzury prewencyjnej zakazać rozpowszechniania właśnie literatury faktu – mówi "Rzeczpospolitej" Artur Domosławski.
Alicja Kapuścińska 8 lutego złożyła drugi już pozew, w którym domaga się zakazu rozpowszechniania książki Domosławskiego "Kapuściński non fiction" i do czasu rozwiązania sprawy nie zamierza się wypowiadać - pisze "Rzeczpospolita".
Biografię wyda Świat Książki. W związku z pozwem przewidziana za dwa tygodnie premiera publikacji jest zagrożona. Wdowa po Kapuścińskim domaga się bowiem zabezpieczenia powództwa. W takim przypadku sąd może zakazać dystrybucji książki.
Wcześniej wydawnictwo Znak, które zamówiło u Domosławskiego biografię Kapuścińskiego, po zapoznaniu się z maszynopisem odmówiło publikacji. "Rzeczpospolita" ustaliła, że Znakowi nie podobały się m.in. fragmenty napisane na podstawie akt IPN. Wynika z nich, że Ryszard Kapuściński był zarejestrowany przez wywiad PRL jako współpracownik. Kontrowersje budzą też fragmenty dotyczące kontaktów towarzyskich pisarza.
Autor "Kapuściński non fiction" zarzuca też pisarzowi m. in., że w części książek uważanych za reportaże opisywał rzeczy, które nie miały związku z rzeczywistością.
Ryszard Kapuściński, dziennikarz i poeta, nazywany był "cesarzem reportażu". Pisał głównie o krajach Afryki i Ameryki Południowej. Zmarł w 2007 r.
MaRo/Rp.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

