Badanie przeprowadzono w Szwecji na grupie ponad 700 dzieci urodzonych między 22. i 26. tygodniem ciąży. Lekarze z kilkudziesięciu instytucji medycznych pod kierownictwem dr. Karela Marsala ze Szpitala Uniwersyteckiego w Lund, sprawdzali jaka część z wcześniaków przeżyła kluczowy pierwszy rok. Swoje wyniki opublikowali w amerykańskim „Journal of the American Medical Association”.
Rezultaty są sensacyjne. Do tej pory powszechnie przyjmowano, że dziecko urodzone w 22. tygodniu ciąży ma 1 procent szans na przeżycie i że poza nielicznymi wyjątkami wciąż jest niezdolnym do samodzielnego funkcjonowania "płodem". Przypomnijmy: jest to stadium ciąży, w którym część krajów (m.in. W.Brytania) dopuszcza aborcję, a część innych (m.in. Hiszpania) zamierza ją dopuścić.
Szwedzi wykazali, że nieprzeżywalność 22-tygodniowych płodów to mit! Spośród zbadanych przez nich najmłodszych wcześniaków, przeżyło blisko 10 procent. Co więcej - każdy kolejny tydzień ciąży - radykalnie zwiększał możliwość samodzielnego przeżycia dziecka. Wykazali, że dziecko urodzone w 23. tygodniu ciąży w bogatym państwie Zachodu ma aż 53 procent szans na przeżycie, zaś w 26. tygodniu aż 85 procent szans.
Obrońcy życia zacierają ręce. Portal LifeNews.com przypomina, że wiadomość nadeszła w czasie gdy w Stanach Zjednoczonych wciąż głośno o niedawnym zastrzeleniu George'a Tillera, aborcjonisty, który specjalizował się w zabijaniu płodów w drugim i trzecim trymestrze ciąży, czyli dokładnie w wieku badanych szwedzkich wcześniaków.
Sondaż opublikowany przez "Journal of the American Medical Association" przeprowadzono wyłącznie w Szwecji na grupie 1011 wcześniaków urodzonych w latach 2004-2007.
MaRo, Genetique/LifeNews/Journal of the American Medical Association
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

