Wojciech Borowik, prezes Stowarzyszenia Wolnego Słowa wystąpił dziś w porannej audycji Radia Wnet. W rozmowie z redaktorem prowadzącym stwierdził, że jest dla niego zagadką zachowanie byłych funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa, mających uczestniczyć w proteście KOD-u 13 grudnia.

''Co Ubecy chcą robić 13 grudnia to dla mnie prawdziwa zagadka. Może chcą nas jeszcze raz internować czy aresztować, bo nie sądzę, żeby okazywali jakiś obrzydzenie wobec stanu wojennego, na którym mnóstwo wygrali i dziś mnóstwo wygrywają.'' – stwierdził gość radia.

W ten sposób Wojciech Borowik - dawny działacz antykomunistyczny - odniósł się do zapowiadanej akcji opozycji politycznej, zaplanowanej na 13 grudnia, w której mają wziąć udział byli funkcjonariusze bezpieki.

Jego zdaniem ''wspomnienie dnia wprowadzenia stanu wojennego powinno być czasem zadumy nad ofiarami''. Były działacz antykomunikstyczny potępił wykorzystywanie tej rocznicy do celów politycznych oraz uczestnictwo w protestach byłych funkcjonariuszy UB.

''Trzeba wyraźnie podkreślać, że stan wojenny to zbrodnia na polskim społeczeństwie. Dokonali tego zbrodniarze, którzy nie zostali ukarani, a ci którzy ten stan przeprowadzali, są zwykłymi przestępcami'' – powiedział.

Wojciech Borowik jest prezesem Stowarzyszenia Wolnego Słowa - organizacji utworzonej w latach '70, skupiającej dziennikarzy i artystów, działającej na rzecz osób represjonowanych ,,przez milicyjne ramię PRL''. Tragiczne wydarzenia, jakie miały miejsce w czasie stanu wojennego są corocznie upamiętniane przez Stowarzyszenia Wolnego Słowa.

LDD/radiownet.pl/fronda.pl