Papież Benedykt XVI chce w ten sposób dotrzeć do ludzi, którzy choć nie wierzą, prawdziwie stawiają sobie pytanie o Boga. Dlatego dzięki fundacji "Przedsionek Świątyni" ateiści będą mogli spotkać się i porozmawiać z najlepszymi katolickimi teologami.

Paryskie debaty mają ruszyć już w przyszłym roku. Ale wojujący ateiści, którzy do prawdy podchodzą z "ironią i sarkazmem" a "teksty religijne czytają jak fundamentaliści" oraz tacy, których bawi jedynie sofistyka i polemizowanie w nieskończoność – nie będą zaproszeni. Watykan już poinformował, że nie ma zamiaru zapraszać figur takich jak Richard Dawkins czy Christopher Hitchens.

"Przedsionek Świątyni" powołał jeszcze Jan Paweł II w 1982 roku w celu stworzenia narzędzi do lepszego dialogu z innymi kulturami i religiami, oraz z tymi, którzy nie wyznają żadnej religii. Watykańscy obserwatorzy zwracają uwagę, że jego następca Benedykt XVI będzie starał się wykorzystać to narzędzie w nowej ewangelizacji, która bardzo leży mu na sercu. Z tego powodu powołał też Papieską Radę ds. Nowej Ewangelizacji, która ma "przynieść Ewangelię zachodnim społeczeństwom, które straciły swoją chrześcijańską tożsamość".

AJ/Independent.co.uk

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »