Watykan ukarał jezuitę szerzącego homoherezje - zdjęcie
11.10.18, 19:51Zdj. Pixabay, domena publiczna, CC0

Watykan ukarał jezuitę szerzącego homoherezje

Jezuita o. Ansgar Wucherpfennig, który otwarcie popierał homozwiązki został ukarany przez Stolicę Apostolską. Duchowny stracił stanowisko rektora Wyższej Szkoły Teologiczno-Filozoficznej w Sankt Georgen. Watykan oczekuje, że kontrowersyjny zakonnik odwoła swoje sprzeczne z naukami Kościoła wypowiedzi na temat związków homoseksualnych.

Wucherpfennig przez dwie kadencje pełnił funkcję rektora Wyższej Szkoły Teologiczno-Filizoficznej, a w lutym tego roku został wybrany na to stanowisko po raz trzeci. Co więcej, duchowny jest duszpasterzem homoseksualistów we frankfurckim dekanacie. Jego wypowiedzi na temat homozwiązków budziły spore kontrowersje. Dwa lata temu jezuita stwierdził w wywiadzie dla  „Frankfurter Neuen Presse”, że biblijne potępienie aktów między osobami tej samej płci jest "częściowo błędne". Zdaniem byłego już rektora, św. Paweł krytykuje w swoich listach homoseksualizm, kierując się uwarunkowaniami obecnymi w świecie antycznym. Relacje seksualne między mężczyznami były nierzadko nacechowane zjawiskiem poddaństwa czy zależności, podczas gdy "miłość powinna być egalitarnym, wolnym związkiem, bez żadnych różnic"-mówił ks. Ansgar Wucherpfennig, przekonując, że właśnie to miał na myśli św. Paweł. Kapłan twierdzi również, że Kościół Katolicki „nie może wykluczać osób, których homoseksualizm jest częścią tożsamości”. Jezuita wypowiadał się także pozytywnie o błogosławieniu takich "małżeństw", jak również o udzielaniu święceń diakonatu kobietom.

Ostatecznie ks. prof. doczekał się reakcji Watykanu. Kongregacja ds. Edukacji Katolickiej odmówiła wydania duchownemu „Nihil obstat”, tym samym uniemożliwiając kierowanie uczelnią w trzeciej kadencji. Już kilka miesięcy temu do przełożonego kapłana trafiła informacja w tej sprawie, a Wyższą Szkołą Teologiczno-Filozoficzną w Sankt Georgen od początku października b.r. kieruje komisarycznie prorektor Thomas Meckel. 

Wucherpfennig jest przekonany, że doszło do nieporozumienia, a w swojej działalności stoi "w pełni na gruncie katolickiego nauczania". Tak w każdym razie deklaruje w rozmowach z niemiecką prasą. Co ciekawe, popiera go prowincjał jezuitów. 

„Nie ma najmniejszych wątpliwości co do fachowości i lojalności ks. Wucherpfenniga"- zapewnia w rozmowie z dziennikarzami ks. Johannes Siebner SJ, który wyraża również przekonanie, że duchowny nadaje się do pełnienia funkcji rektora.

ajk/Katholisch.de, Fronda.pl