- Judaizm i chrześcijaństwo są sobie potrzebne, a zatem są od siebie uzależnione – przekonywał hierarcha podczas wizyty w Liverpool Hope University. Tłumaczył, że Izrael bez Kościoła mógłby stać się "zbyt partykularny i pustelniczy", ale też Kościół bez Izraela byłby "w niebezpieczeństwie utraty historycznego podłoża".

Kard. Kasper opisując relację chrześcijaństwa i judaizmu posunął się jeszcze dalej. - Odcinanie się przez wieki od żydowskich korzeni osłabiło Kościół tak bardzo, że mógł on stawić tylko słaby opór przeciwko prześladowaniu Żydów – ocenił. Jednocześnie przyznał, że Holokaustu w żadnym razie nie można przypisać chrześcijaństwu, ponieważ zbrodnia ta miała wyraźne antychrześcijańskie.

Nie zabrakło też w wypowiedzi watykańskiego dyplomaty wspomnienia papieża Piusa XII, na którym skupiają się oskarżenia ze strony niektórych środowisk żydowskich. Kard. Kasper podkreśla, że Pius XII zdecydował się nie tyle na działania za pomocą słów, ale pomoc praktyczną. I w ten sposób, w Rzymie uratował życie tysiącom Żydów.

- Nie był człowiekiem o umiejętnościach proroczych, był dyplomatą i nie milczał, ale także w swoich publicznych wypowiedziach nie używał ostrego języka, bo wiedział, że mocniejsze słowa nie poprawiłyby absolutnie nic, a wręcz przeciwnie, będą one traktowane jako prowokację na którą trzeba będzie odpowiedzieć brutalną zemstą – opisywał przewodniczący Papieskiej Rady do spraw Popierania Jedności Chrześcijan.

mm/Onet.pl/Timesonline.co.uk

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »