Watykan podkreślił jednak, że wszelkie kroki przeciwko Państwu Islamskiemu muszą zostać podjęte zgodnie z międzynarodowym prawem. Nie można poza tym zapominać, że sama „odpowiedź militarna” nie rozwiąże całego problemu.
Watykan podkreślił, ze należy zwalczyć korzenie ekstremistycznego fundamentalizmu.
Od czwartku do soboty Ojciec Święty Franciszek obradował nad położeniem chrześcijan na Bliskim Wschodzie wraz z nuncjuszami tego regionu oraz przedstawicielami Kurii Rzymskiej.
W komunikacie wydanym na zakończenie tego szczytu podkreślono także, że istnieje niebezpieczeństwo przyzwyczajenia ludzi do sytuacji przemocy, prześladowań i łamania praw człowieka na Bliskim Wschodzie. Uznano, że w dużej mierze za tragiczną sytuację odpowiada handel bronią i niewolnikami.
„Nie można pogodzić się z myślą o Bliskim Wschodzie bez chrześcijan, którzy od dwóch tysiącleci wyznają tam imię Jezusa – czytamy w komunikacie. – Pragną oni nadal przyczyniać dobra społeczeństwu, uczestnicząc jako pełnoprawni obywatele w życiu społecznym, kulturalnym i religijnym narodów, do których należą” – czytamy w oświadczeniu.
W specjalnej homilii kard. Pietro Parolin ówił o rozpętanych „siłach zła” i o „chorych umysłach” posługujących się przemocą i terrorem dla narzucenia innym własnej woli pod pretekstem „określonej koncepcji religijnej”. Chrześcijanie muszą jednak ufać Bogu, a zarazem robić wszystko co możliwe, by pomóc prześladowanym i zatrzymać przemoc. „Wszystko zależy od Boga i Jego łaski, tym niemniej należy działać tak, jakby wszystko zależało od nas, od naszej modlitwy i naszej solidarności” – wezwał watykański sekretarz stanu.
pac/radio vaticana/katholisch.de
