Zmarły tragicznie Stanisław Pyjas został znaleziony 7 maja 1977 r. w krakowskiej kamienicy przy ul. Szewskiej. Umorzenie śledztwa tłumaczono zebrany materiał dowodowy, który według prokuratury "prowadził do wniosku, że wyłączną przyczyną śmierci Stanisława Pyjasa był nieszczęśliwy wypadek spowodowany przez niego samego" w wyniku "poważnego stanu nietrzeźwości".


Osoby znające Pyjasa uznały tę wersję okoliczności śmierci za niewiarygodną, ponieważ mieli wiedzę, że wokół studenta kręci się SB. Po jego śmierci w środowisko akademickim powstał Studencki Komitet Solidarności.


Śledztwo zostało wznowione w 1991 r.; później zaś jeszcze parę razy rozpoczynano je i umarzano z powodu braku możliwości wykrycia sprawców. Z ówczesnych ustaleń prokuratury wynikało, że Pyjas zmarł w wyniku pobicia.


Obecnie w tej sprawie prowadzone jest już piąte śledztwo. W jego trakcie przeprowadzono wiosną ub. roku ekshumację szczątków Pyjasa. Opinia biegłych, będąca m.in. odpowiedzią na 22 pytania sformułowane przez IPN, skłania się ku hipotezie nieszczęśliwego wypadku, co spotkało się z żywymi komentarzami opinii publicznej.


W środę Radio RMF FM podało, że prokurator chce poznać opinię biegłego z zakresu biomechaniki. Ma to pomóc w ocenie czy upadek ze schodów mógł bezpośrednio przyczynić się do śmierci oraz czy obrażenia powstały w tym miejscu.


PK/Polskathetimes.pl/RMF FM