Szef polskiego MSZ Witold Waszczykowski na antenie TVP Info, pytany, czy rząd poprosi Komisję Wenecką o opinię w sprawie noweli ustawy o TK, odparł zdecydowanie: „nie”.

– Uczyniliśmy pewien gest na początku roku i czujemy się oszukani. KW podeszła skrajnie jednostronnie wobec nas, przyjęła tylko jedną narrację i jej raport końcowy jest skrajnie nieobiektywny. A my i tak uznaliśmy, że wniosek KW jest istotny. Drugi raz nie będziemy się zwracać do Komisji opinię, bo nie bierze ona pod uwagę racji drugiej strony – podkreślił Waszczykowski.

Minister dodał, że rząd nie otrzymał także żadnych oficjalnych informacji o krokach Komisji Europejskiej w sprawie noweli ustawy o TK. – A co do nowelizacji, to opozycja a także Komisja Europejska i Komisja Wenecka miały czas, aby się wypowiedzieć. Dla nas sprawa jest zamknięta – dodał.

„Polska jest w centrum światowej uwagi”

Witold Waszczykowski przyznał także, że Światowe Dni Młodzieży w Krakowie były ogromnym wyzwaniem dla rządu, z racji ogromu tego przedsięwzięcia.

– Polska nie żyje w próżni, a przyjechali tu ludzie z całego świata, także zakątków niebezpiecznych. Była obawa, że coś się może stać. Nie tyle w okolicach, gdzie odbywały się te imprezy, ale w innych miejscach. Takich skąd np. przesunięto siły porządkowe. Pamiętajmy, że we Francji też nie uderzono w czasie Euro, ale w zupełnie innym miejscu w Nicei – podkreślił.

Minister stwierdził, że zewsząd otrzymuje słowa pochwał za organizacje ŚDM, m.in. z Japonii i Australii.

– To zadaje kłam tych wszystkim informacjom, że Polska jest izolowana, że jest na marginesie. Do marginalnego kraju nie przyjechałby Ojciec Święty i dwa miliony pielgrzymów. Wręcz przeciwnie - Polska jest w centrum światowej uwagi – przekonywał.

Waszczykowski podkreślił też, że specjalne broszury o historii Polski „były rozchwytywane przez pielgrzymów, a część trafiła do plecaków”.

Odniósł się także do komentarzy, jak to ujął „lewicowo-liberalnych” mediów, które krytykowały ŚDM. – Może są tak rozczarowane, bo papież nie dołączył do chóru, który piętnuje i jednostronnie rozlicza za próbę naprawy tego, co w poprzednim roku zostało zepsute przez poprzedni rząd – stwierdził.

„Minister Macierewicz przekazał papieżowi wiedzę o Smoleńsku”

Szef polskiej dyplomacji odniósł się też do niedzielnej rozmowy papieża Franciszka z ministrem obrony narodowej Antonim Macierewiczem. Przyznał, że ważnym elementem tego spotkania była kwestia katastrofy smoleńskiej. – Minister mówił o tym, co robią polscy żołnierze np. na misjach. Odniósł się także do katastrofy smoleńskiej. My, politycy PiS, narzuciliśmy sobie niejako obowiązek, że będziemy podnosić ten temat na forach międzynarodowych. Pamiętajmy, że sejmowa komisja pod przewodnictwem Antoniego Macierewicza wykazała, że w sprawie jest wiele znaków zapytania. Chodziło o przekazanie papieżowi pewnej wiedzy. Aby pamiętał o tym, wiedział i wspominał innym politykom o tym – wyjaśnił minister.

bbb/TVP Info