- Jestem zaskoczony tempem śledztwa i szybkim terminem jego zamknięcia. Sprawa jest na tyle kontrowersyjna, bo ten człowiek był istotnym funkcjonariuszem państwowym i miał dostęp do olbrzymiej wiedzy polskiej i międzynarodowej. Był człowiekiem powszechnie znanym a przed śmiercią ostro komentującym działania rządu i premiera. To powinno być wszystko dokładnie wyjaśnione, aby nie rodzić jednak żadnych podejrzeń. A one będą po tak szybkim zakończeniu śledztwa się pojawią, tak jak głosy, że sprawie ukręcono łeb.

 

Śmierć generała była bardzo zagadkowa, bo do ostatnich dni był czynnym człowiekiem. Jeśli by popełnił samobójstwo, to jego śmierć mogła być protestem generała, z listem, a zginął w ciemnym kącie garażu, bez jakichkolwiek wyjaśnień. To powoduje wiele pytań i spekulacji. Wydaje się, że wiele z nich nadal zostanie bez odpowiedzi – mówi Waszczykowski.

 

Not. Jarosław Wróblewski