Jest szansa, aby znajdujący się w AWPL eksperci dołączyli do rządu. Takie przypadki już były, nawet nie dawno. Jednym z wiceministrów spraw zagranicznych był litewski Polak. Być może on, albo ktoś inny, równie doświadczony zasili ekipę rządową. To byłaby oczywiście pozytywna sytuacja – nobilitowałaby Polaków mieszkających na Litwie. Byłaby także jakimś impulsem do tego, aby ich sytuacja zaczęła się zmieniać. Ale ta zmiana nie nastapi z dnia na dzień.
Nawet jeśli nowa koalicja rządząca z udziałem AWPL będzie przychylniejsza (a zakładamy, że powinna być przychylniejsza) do sprawy polskiej, to wiele problemów wymaga zmian w prawie, co musi przejść przez litewski sejm. To oczywiście zabierze sporo czasu.
Ponadto, jeżeli w skład koalicji wejdą trzy czy cztery podmioty, to wiele kwestii będzie negocjowalnych. Trzeba będzie zawierać wiele kompromisów. Pojawia się pytanie – czy dla takiej koalicji kwestia wyjaśnienia spraw z Polską będzie jakimś istotnym priorytetem, czy priorytetem dalekim, który będzie odsuwany na rzecz innych spraw, na przykład euro (poprzedni rząd zobowiązał się, że w 2014 roku Litwa wejdzie do strefy euro) czy energetyki, relacji z Rosją. To wszystko okaże się najbliższym czasie, kiedy zostanie sformułowany rząd i ustalone jego priorytety.
Na pewno jest to sytuacja optymistyczna. Wejście Polaków do litewskiego sejmu i prawdopodobnie wejście do rządu daje pewną nadzieję na podjęcie spraw, na którym zależy Polakom.
Not. eMBe

