Potrzebujemy obecności sojuszników na flance wschodniej, gdyż jest to wyraz determinacji, odstraszania i obrony naszego terytorium - powiedział w piątek szef MSZ Witold Waszczykowski. Zaznaczył, że wzmocnienie wschodniej flanki NATO nie służy zastraszaniu, ale obronie.
 

Waszczykowski podczas piątkowego briefingu przed szczytem NATO proszony był o komentarz do słów rzecznika Kremla, że mówienie o zagrożeniach ze strony Rosji jest "absurdalne".

- Absurdalne byłoby, gdyby ktoś nie pamiętał o działaniach wojskowych, które zostały przeprowadzone przeciwko Gruzji, przeciwko Ukrainie, na Krymie oraz na Donbasie i jeżeli ktoś by nie pamiętał o zaangażowaniu sił rosyjskich w Syrii. Również pamiętajmy o obecności samolotów rosyjskich nad Bałtykiem - odpowiedział minister. Dodał, że otrzymano także informacje o rozmieszczeniu dodatkowych pocisków Iskander w regionie nadbałtyckim.

- Czasami mówimy, że Polak jest mądry po szkodzie, ale powinniśmy być mądrymi przed szkodą i nie doprowadzić do dalszej eskalacji konfliktu, nie doprowadzić do eskalacji incydentów. Potrzebujemy obecności naszych sojuszników na flance wschodniej, gdyż jest to wyraz determinacji, odstraszania i obrony naszego terytorium. Nie grozimy komukolwiek, nie zagrażamy komukolwiek, jedynie staramy się siebie ochronić - powiedział.

bbb/Polskie Radio - IAR