Fronda.pl: Jak ocenia Pan sprawę inwigilacji posła PiS Tomasza Kaczmarka?

 

Łukasz Warzecha ("Fakt", "Uważam Rze"): Trudno komentować sprawę Tomasza Kaczmarka, jeśli dysponujemy na razie tylko doniesieniami prasowymi. Nie znamy jeszcze wszystkich szczegółów, nie wiemy jak się ta sprawa potoczy. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że jeżeli śledztwo wszczęła Wojskowa Prokuratura Okręgowa, a poseł Tomasz Kaczmarek uzyskał status pokrzywdzonego, to jednak coś jest na rzeczy.

 

Zdaje się, że rząd nie przejmuje się tym problemem...

 

Chciałbym zwrócić uwagę na zachowanie rzecznika rządu Pawła Grasia. Jeżeli prowadzone jest śledztwo, a parlamentarzysta ma status poszkodowanego, to czymś nie do pomyślenia jest sytuacja, w której rozbawiony przedstawiciel władzy mówi na antenie RMF FM, że "to chyba jakiś żart". Myślę, że to bezczelność z jego strony. Bo co, jeśli śledztwo wykaże, że Tomasz Kaczmarek rzeczywiście był inwigilowany? Przecież wtedy będziemy mieli do czynienia z niezwykłym skandalem!

 

Przykład idzie z góry? W podobnym tonie politycy PO wypowiadali sie o aferze Amber Gold...

 

Mamy z tym do czynienia od dawna. Przedstawiciele rządu od dłuższego czasu starają się sprowadzić do absurdu każdy niewygodny dla nich argument. Wystarczy przypomnieć sprawę katastrofy smoleńskiej i różnych komentarzy medialnych na ten temat. Wszelkie próby wyjaśnienia tego, co wydarzylo się pod Smoleńskiem były kwitowane ironią.

 

Wracają do tematu: dlaczego akurat "agent Tomek"?

 

Nie wiem dlaczego Służba Kontrwywiadu Wojskowego inwigiluje akurat Tomasza Kaczmarka. Mogę w tej materii jedynie snuć przypuszczenia. Być może chodzi o jego przeszłość, pracę w służbach i znajomość ich funkcjonowania. Wiadomo, że osoba, która ma takie doświadczenie ze służbami specjalnymi dysponuje znacznie szerszą wiedzą na ten temat.

 

Może ta sprawa przeleje czarę goryczy?

 

Myślę, że nawet jeśli śledztwo Wojskowej Prokuratury Okręgowej wykaże, że rzeczywiście Tomasz Kaczmarek był inwigilowany, to i tak nie będzie miało to decydującego wpływu na opinie znacznej części społeczeństwa nt. rządu. Niestety wiele osób podchodzi do takich spraw automatycznie: jeżeli chodzi o posłów PiS, to w ogóle nie ma o czym mówić. Kto wie, czy rząd nie będzie próbował tego obrócić w dobrą monetę.

 

Czyli dalej będziemy trwać w naszym polskim piekiełku?

 

Tak, jestem o tym przekonany.

 

 

Dziękuję za rozmowę.

 

Rozmawiał Aleksander Majewski