Łukasz Warzecha, publicysta: Kościół przespał szansę, żeby zająć stanowisko w sprawie krzyża przed Pałacem Prezydenckim. Ono się pojawiało, jednak było mało słyszalne. Mówiono, że to nie sprawa Kościoła, że całą sprawę powinna załatwić Kancelaria Prezydenta. Ale to stanowisko nie wybrzmiało nigdy dostatecznie mocno. Również nikt nie powiedział, dlaczego to Kancelaria powinna się tym zająć, nie podjęto stanowczej decyzji w sprawie krzyża. Natomiast jeśli się jest hierarchią Kościoła, to takie stanowiska trzeba zajmować. Gdy próbowano przenieść krzyż spod Pałacu Prezydenckiego, księża nie zostali dopuszczeni do niego. To pokazywało, jak niski jest autorytet Kościoła w Polsce. Ludzie byli bardzo zawiedzeni, głównie tym, że nie było żadnego stanowiska Kościoła w tej sprawie.

Domyślam się, że zakaz dla ks. Stanisława Małkowskiego za czasów stanu wojennego został wydany w obawie przed prowokacją ze strony władzy. Ten sam zakaz, który w warunkach PRL-u był w jakiś sposób zrozumiały – choć i wtedy budził kontrowersje – jest przywoływany dzisiaj w zupełnie innych okolicznościach. To jest porażające. W PRL-u można było zrozumieć takie zakazy. One wynikały z obawy przed represjami wobec księży, żeby nie spotkało ich to, co np. księdza Jerzego. Czy dzisiaj hierarchia również obawia się o życie księży, obawia się brutalnych retorsji ze strony władzy? A jeśli nie o to chodzi, to taka decyzja jest zwykłym tchórzostwem i wynika z obawy przed zajęciem jednoznacznego stanowiska.

Hierarchowie powinni zabrać stanowczo głos w tej sprawie. Od milczenia lepsze byłoby nawet ich stwierdzenie, że chcą oni godnego upamiętnienia ofiar katastrofy smoleńskiej, ale w obecnej sytuacji wzywają wiernych do przeniesienia krzyża w inne miejsce. W tej sprawie należy być "zimnym" albo "gorącym", a Kościół wciąż pozostaje letni. Mam wrażenie, że na tym najbardziej cierpi autorytet Kościoła. Decyzja dotycząca księdza Małkowskiego wygląda jak wezwanie go do "letniości". Są jednak sprawy, w które trzeba się zaangażować. I to jest jedna z nich.

Not. żar

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »