Jak poinformowała dzisiejsza „Rz”, warszawski Zarząd Transportu Miejskiego przygotował „Katalog reklam niepożądanych w komunikacji miejskiej“. Jest to zbiór wytycznych dla przewoźników, co można reklamować w autobusach, tramwajach czy metrze, a czego nie.
Władze ZTM tłumaczą, że taki spis jest potrzebny, bo to właśnie do obowiązków ZTM należy zapewnienie komfortu wszystkim podróżującym, szanując zasady współżycia społecznego. Ponoć zdarzały się już takie sytuacje, że w środkach transportu pojawiały się reklamy epatujące drastycznymi scenami czy zawierające odnośniki do stron internetowych o charakterze pornograficznym. Teraz takie reklamy nie będą miały szans.
Czego mieszkańcy Warszawy nie zobaczą w środkach transportu? Przede wszystkim reklam przesyconych erotyzmem, zawierających elementy pornograficzne, nakłaniających do nienawiści lub przemocy w stosunku do jakiejkolwiek organizacji, osoby lub grupy osób. Nie będzie także reklam zawierających treści dyskryminujące, w szczególności ze względu na rasę, przekonania religijne, płeć, preferencje seksualne czy narodowość. Ponadto reklamy, który pojawią się w środkach transportu nie będą mogły przedstawiać przedmiotowego traktowania człowieka i uwłaczać jego godności ani propagować postaw kwestionujących prawa zwierząt czy sugerować niehumanitarne traktowanie zwierząt.
Pomysłem warszawskiego ZTM nie są jednak zachwycone fimry reklamowe, które uważają dokument z wytyczymi za niepotrzebny.
eMBe/Rp.pl
