- Wszelkie dodatkowe represje przyczyniłyby się jedynie do większej krzywdy kobiet, wielu nieszczęść i dramatów. Trudno nie dostrzegać związku między znajdowanymi w lodówkach noworodkami, a restrykcyjnym prawem. Zapewne nie doszłoby do tej tragedii, jak ta w Lubawie, gdyby kobiety, które nie są w stanie rodzić kolejnych dzieci, a nie mają możliwości stosowania antykoncepcji, mogły legalnie ciążę przerwać – oznajmiła Nowicka.
I choć trudno nie dostrzec, że jest faktem, że gdyby kobieta zabiła swoje dzieci wcześniej, to nie zabiłaby ich później i nie wsadziła do lodówki, to jednocześnie trudno nie dostrzec, że z perspektywy dzieci efekt byłby ten sam. Zostałyby one zabite. Kościół zaś nigdy i nikogo nie namawiał do zabijania. Jeśli więc ktoś powinien sobie wziąć do serca pytanie o winę, to raczej ci, którzy od lat uznają, że prawo do zabicia własnego dziecka jest fundamentalnym prawem każdej kobiety.
Tomasz P. Terlikowski
