Chodzi o przypisywanie Polakom posiadania obozów śmierci. Ministerstwo ma nowy pomysł upowszechnienia wyrażenia opisującego kłamstwo historyczne - chodzi o "wadliwe kody pamięci".
Ponieważ walka toczy się głównie w internecie, chodzi o by ci, którzy sprzeciwiają się kłamstwu nie powielali w swoch wypowiedziach nieprawdziwego sformułowania. Maja je zastępować nową formułą. Ministerstwo liczy, że akcja upowszechni się w krajach anglosaskich i Niemczech.
Ostatnia bitwa została stoczona z dużym francuskim tygodnikiem Le Point - bardzo pomogło w tym skuteczne konto twitterowe - @GermanNaziCamp.
Czasem z oporami, ale działania ministerstwa w tym przypadku są skuteczne. W planach jest także rozwinęcie działań prawnych w przypadku opornych autorów i tytułów.
ToR/rp.pl
