Stronę na Facebooku o nazwie "Beautiful and Bald Barbie! Let's see if we can get it made" czyli "Piękna i łysa Barbie! Zobaczmy, czy możemy sprawić, że powstanie" założono ponad dwa tygodnie temu. Zgromadziła już ponad 120 tys. tysięcy fanów. Celem twórców strony i zarazem akcji społecznej jest próba przekonania producentów lalek Barbie (firmy Mattel) do masowej produkcji łysej lalki Barbie.



Wszystko zaczęło się od tego, że w marcu ubiegłego roku firma spełniła specjalne życzenie czteroletniej wówczas Genesis Reyes i stworzyła łysą lalkę Barbie. Genesis była poddana chemioterapii w czasie leczenia raka i martwiła się, ponieważ, jej zdaniem, jako łysa dziewczynka nie mogła być księżniczką. Znajomy rodziców, prywatnie także przyjaciel jednej z „ważnych osób” w firmie Mattel zasugerował, żeby marka stworzyła specjalną lalkę, która zdopinguje dziewczynkę do walki z chorobą. Barbie bez włosów powstała. Ubrana w strój księżniczki łysa piękność, została nazwana imieniem dziewczynki - Genesis.

 

Tym razem na pomysł przekonania firmy Mattel do przygotowania Barbie bez włosów wpadły dwie przyjaciółki ze Stanów Zjednoczonych - Rebecca Sypin i Jane Bingham – jedna sama straciła włosy na skutek leczenia choroby nowotworowej, druga jest matką 12-latki walczącej z białaczką. Obie kobiety, mając za sobą trudne doświadczenia, postanowiły, że muszą zrobić coś, by poprawić samopoczucie najmłodszych pacjentów onkologii. Ich zdaniem, dzieciom łatwiej będzie akceptować zmiany, jakie zachodzą w ich organizmie w czasie chemioterapii, gdy będą miały przy sobie lalkę walczącą z chorobą tak jak one.

 

Choć ich inicjatywa spotkała się z ogromnym pozytywnym odzewem w internecie – popierają ją chore dzieci, ich rodzice, lekarze i psychologowie - to nie wiadomo, jak ostatecznie zareaguje firma Mattel, wytwórca Barbie. Aktualnie liczba osób, które poparły akcję to 120 tys. I stale rośnie.

 

 

JW/Dailymail.co.uk/TVN24.pl/Dzieci.pl