"Ja też bronię Krzyża i zawsze będę bronić Go do upadłego, ale w imię obrony najświętszych nawet wartości nie można posuwać się do gróźb karalnych. A tym bardziej nie można przymykać na takie zachowania oka, jak to czynią odpowiedzialni za toruńskie akcje. Powiem więcej: nie tylko przymykają oczy, ale wręcz zachęcają do takich działań, czego najlepszym dowodem hasło dzisiejszego marszu. Nie można tego inaczej nazwać, jak propagandą antydemokratyczną i antysystemową, kampanią dzielenia ludzi na lepszych i gorszych Polaków" - wylicza były prezydent.

 

Na tym nie koniec. Wałęsa nie rezygnuje z dolewania oliwy do ognia. "Na owoce takich działań nie trzeba długo czekać, bo kto sieje nienawiść, ten szybko zbiera tragiczne owoce. Głośny plan wysadzenia w powietrze sejmu i najważniejszych demokratycznie wybranych władz, to nic innego, jak owoce nieodpowiedzialnych zachowań, jątrzenia i nawoływania do kruszenia kajdan. To owoce stwarzania urojonego świata niewoli i reżimu. Na potwierdzenie czytam na tej samej stronie kolejny wpis wyznawcy, który wyjaśnia te kajdany: Komunizm się jeszcze nie skończył. Zapytam więc: w jakim świecie żyją ci ludzie i gdzie byli, kiedy obalaliśmy komunizm obali. Chyba zabrakło ich w tej prawdziwej walce. I zapytam też: gdzie żyją i gdzie byli ci wszyscy, którzy taki obraz świata tym ludziom stwarzają, ci którzy mówią, że nie ma wolności, że nie ma demokracji, że trzeba system zniszczyć" - grzmi b. lider "Solidarności".

 


Jego zdaniem to przemyślana polityczna propaganda nienawiści kierowana przeciwko legalnym władzom, przeciwko premierowi, rządowi, demokracji. "Ci ludzie nie potrafią wygrywać wyborów, sięgać po władzę i brać odpowiedzialność za kraj na drodze demokratycznej, muszą więc obalać, podpalać, jątrzyć. A wszystko pod osłoną pięknych haseł patriotyzmu i wolności. I wszystko za przyzwoleniem, a nawet z inspiracji liderów partyjnych i toruńskich. Ta wielka formacja siejąca nienawiść musi się w końcu opamiętać w imię właściwie pojętego dobra naszej Ojczyzny! Wyprowadzaniem ludzi na ulice i nawoływaniem do powstania i zrzucania jakichś kajdan na pewno tego zrobić się nie da. Pozostaje więc wiara, że przemiana taka kiedyś jednak nadejdzie" - puentuje Wałęsa.

 

Meandry myśli mędrca III RP - w całej okazałości - można podziwiać TUTAJ

 

AM