Pomysł sprzeciwu wobec koncertu, zainicjowany przez "Pro Polonia" wsparł - według doniesień "Dziennika" - były prezydent Lech Wałęsa. W przesłanym mailu do "Pro Polonia" Lech Wałęsa miał napisać: "Macie rację, ale jak to mądrze z zyskiem rozegrać, naprawdę nie wiem. Przy złym rozegraniu może przynieść więcej strat niż korzyści".
Marian Brudzyński z Komitetu Obrony Wiary i Tradycji Narodowych cieszy się z moralnego wsparcia Wałęsy i liczy na to, że dzięki Wałęsie do protestu przyłączą się kolejne osoby.
W intencji odwołania występu amerykańskiej piosenkarki organizatorzy przez dwa tygodnie, począwszy od pierwszego sierpnia w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, będą codziennie odmawiać różaniec i koronkę do Miłosierdzia Bożego przed warszawskim ratuszem. Według organizatorów to władze stolicy powinny zablokować koncert. Jeśli to nie pomoże, "Pro Polonia" zapowiada wytoczenie procesu organizatorom imprezy.
O akcji protestacyjnej wobec koncertu pisaliśmy kilka dni temu. Oprócz "Pro Polonia" na koncert Madonny 15 sierpnia nie zgadzają się abp Kazimierz Nycz, Wojciech Cejrowski i dyskutanci Forum Frondy, którzy modlą się m.in. za nawrócenie piosenkarki.
MaRo/Dz
Ważne lektury:
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »




