- Ja Lech Wałęsa oświadczam, że Stanisław Rybiński jako funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa w latach 82 – 90 w sposób tajny i zakonspirowany udzielał mi informacji o podejmowanych działaniach tej służby wobec członków organizacji podziemnych, a w szczególności związku „Solidarność” – takie zaświadczenie 7 grudnia 2009 roku napisał Lech Wałęsa byłemu funkcjonariuszowi SB.

- Nie słyszałem nigdy o kimś takim. Może nam pomagał, ale ja nic o tym nie wiem - mówi "Rz" marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, legendarny przywódca "Solidarności" na Wybrzeżu. Postać Rybińskiego nie jest jednak nieznana historykom.

Opisali go Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk w książce „SB a Lech Wałęsa” – ale nie jako esbeka pomagającego „Solidarności”, lecz człowieka, który czyścił archiwa pozostałe po Służbie Bezpieczeństwa.

- Naczelnik Wydziału Ewidencji i Archiwum S. Rybiński ponownie zabrał teczkę z magazynu i bez pokwitowania zaniósł ją przełożonym. Prawdopodobnie wówczas z teczki usunięto kopię dokumentacji dotyczącej L. Wałęsy, którą 1 czerwca 1992 r. w związku z realizacją ustawy lustracyjnej przesłano do Warszawy. W ten sposób bezpowrotnie zginął trzeci i ostatni komplet donosów TW ps. Bolek – czytamy w książce „SB a Lech Wałęsa”.

Cenckiewicz, twierdzi, że nic nie wie o tym, by Rybiński pomagał związkowi. – Sprawa podpisania tego zaświadczenia przez Wałęsę wygląda na akt wdzięczności wobec funkcjonariusza, który miał udział w tuszowaniu sprawy agenturalnej współpracy Wałęsy z SB – mówi „Rz” historyk.

Obniżenie świadczeń emerytalnych dla byłych funkcjonariuszy komunistycznych służb przewiduje tzw. ustawa dezubekizacyjna. Na jej mocy wszyscy esbecy mają obcięte świadczenia do poziomu przysługującego innym emerytom i rencistom. Sejm, przyjmując ustawę dezubekizacyjną, wziął pod uwagę, że wśród funkcjonariuszy służb były osoby, które – tak jak słynny Adam Hodysz – mogły działać potajemnie na rzecz demokratycznej opozycji. Postanowił, że zachowają świadczenia emerytalne w dotychczasowej wysokości. Właśnie z tego zapisu zamierzał skorzystać Rybiński.

Ł.A/ Rzeczpospolita

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »