"Ja się nie dam w taki sposób, takiemu Cenckiewiczowi. Dorwę go jeszcze gdzieś i wtedy pogadamy" - mówił dziś w rozmowie z Superstacją Lech Wałęsa.
Lech Wałęsa najwidoczniej ma problem z pogodzeniem się z tym, że opinia ekspertów jest dla niego nieprzychylna i potwierdza to, czego on sam cały czas się wypiera, a więc współpracę z SB. Winą za to obarczyć usiłuje prof. Cenckiewicza:
„Jak tylko się zmieni władza, to poddam Cenckiewicza badaniom psychicznym, psychiatrycznym. To jest niepoważny facet. On wymyśla absurdy, ale jest dobry w tym wymyślaniu, bo jednak paru ludzi przekonał” – mówił dziś w rozmowie z Superstacją były prezydent.
W wypowiedziach byłego prezydenta często zauważyć możemy kompromitujące sformułowania. Tym razem straszy prof. Cenckiewicza:
„Chciałbym mu powiedzieć w twarz, co ja myślę o nim i o jego robocie, ale on ucieka. Kiedyś chciał się ze mną spotkać, ale w taki sposób, że ja nie miałbym nic do powiedzenia, a ja się nie dam w taki sposób, takiemu Cenckiewiczowi. Dorwę go jeszcze gdzieś i wtedy pogadamy”
Twierdzi też w dalszym ciągu, że dokumenty są podrobione. Chce też do pomocy wezwać… przyjaciół z zagranicy:
„Ja walczyłem w układzie międzynarodowym, więc mam bardzo dużo przyjaciół, ale poczekajmy, bo nie wierzę, żeby grafolog popełnił taki błąd, na ślepca widać, że te papiery są podrabiane.”
dam/superstacja.tv,Fronda.pl
