A na pytanie Moniki Olejnik, czy pałowałby członków Solidarności odpowiedział: „tak, z przewodniczącym na czele. Pierwszego bym, jak byłbym komendantem albo premierem wyszedł z pałą i go spałował, że nie potrafi mądrze układać stosunki w wolnej Polsce”. - Tylko na miejscu premiera to on wyszedł sam żeby nikt nie miał, żeby się ktoś nie bał, policjant jakiś spałować przewodniczącego, to ja bym jako komendant policji sam go spałował – uzupełnił były prezydent.
Lech Wałęsa skrytykował też Stefana Niesiołowskiego z jego zachowaniem wobec Ewy Stankiewicz. - Nie, to tego nie powinno być. Proszę panią, ja też czasami byłem na granicy wytrzymałości, bo człowiek zmęczony, ktoś idzie opluwa z tyłu, a drugi specjalnie robi zdjęcia, żeby pokazać takie zdjęcia, no wie pani, to jest ciężko wytrzymać – podkreślił. - Ja bardzo lubię Niesiołowskiego ja szanuję za jego przeszłość i w ogóle i nawet za obecną działalność, ale tu musi jeszcze trochę potrenować żeby być, no jednak panować nad sobą – dodał.

