Były prezydent pisze to wszystko w specjalnym oświadczeniu. Polska demokracja - zdaniem Wałęsy - przechodzi ciężką próbę i trzeba ją bronić przed tymi, którzy chcą ją podpalić oraz zniszczyć. „Tym razem organizuje się na ulicy wpłynięcie na zmianę decyzji administracyjnych, wydanych przez instytucję demokratycznego państwa. Ci, którzy nie potrafią korzystać z zasad demokratycznego dialogu i na co dzień posługują się inwektywami i oszczerstwami, poprzez marsze i rozchwianie emocji tłumu, wprowadzanego w fanatyczny trans, próbują załatwiać swoje partykularne interesy, w tym interesy finansowe i polityczne” - pisze Wałęsa.
Polskie Radio informuje, że jego zdaniem, przeciwnicy premiera opluwają instytucję państwa. Dlatego też ma nadzieję, że nie będzie musiał znów walczyć o wolną Polskę. I ma rację! Premiera nie wolno opluwać! Premier buduje nam lepszą przyszłość i w końcu wprowadza nas do krainy mlekiem i miodem płynącej. A to, że zdarzył się wypadek samocho….tfu, samolotowy w Smoleńsku nie powinno przeszkodzić w wielkim dziele Boba Budowniczego z Kaszub.
Łukasz Adamski

